piątek, 13 kwietnia 2018

RÓŻ I FIT








Po co ćwiczysz skoro jesteś szczupła? Znacie to? Ja aż za bardzo. Nie mam pojęcia dlaczego wciąż pokutuje przekonanie, że ćwiczyć powinny głównie osoby mające nadwagę. Dla mnie fitnes, to czas poświęcony wyłącznie sobie. Moja odskocznia od szarej codzienności. Pozytywne zmęczenie, które pozwala zachować kondycję i sprawność. Wiem. Niektórzy powiedzą, że mają tyle pracy, że żadne ćwiczenia nie są już im potrzebne. Ja też nie siedzę całe dnie na kanapie i niekiedy naprawdę na samą myśl o tym, że mam założyć sportowe buty i męczyć się przez godzinę, już mi się robi słabo. Ale. No właśnie. Zawsze jest jakieś ale. Myślę - nie chce mi się, ale po treningu:
-  jestem dumna, że po raz kolejny nie poddałam się, zasłaniając się jakąś byle wymówką
- jestem naładowana pozytywną energią
- mój kręgosłup jest mi wdzięczny
- mogę zjeść super ciacho, bo boczki raczej się nie odłożą
- mogę sobie kupić nowe sportowe buty, bo są w takich fajnych kolorach
O tych wszystkich koszulkach i innych gadżetach już nawet nie będę wspominać.
Zalet jest jeszcze wiele i pewnie każdy znajdzie swój zestaw, ale nawet jeśli nie chcesz ćwiczyć, to przynajmniej nie krytykuj. Skoro ktoś lubi siedzieć na kanapie z paczką chipsów proszę bardzo. Czyjeś życie, czyjeś wybory. Chcesz ćwiczyć - ćwicz. Czyli jak zawsze sprawdzi się również tutaj powiedzenie : Żyj i daj żyć innym:))







Jak widać nawet dłuższe paznokcie nie są przeszkodą :)

środa, 28 marca 2018

POŁAMANE POSKŁADANE




Co można wyczarować z jednej białej róży? Może jakąś mini dekorację świąteczną?
Kiedy macie w domu róże, których łodygi są lekko zwiędnięte lub po prostu jeden kwiatek złamał się, to nie wyrzucajcie go zbyt pochopnie. Na wszystko jest sposób i na taki przypadek również. 
Potrzebujemy szklany świecznik lub malutki słoiczek, kawałek gąbki florystycznej i kilka gałązek bukszpanu. Aby nadać dekoracji typowo wielkanocnego charakteru dokładamy dwa trzy malutkie jajeczka czekoladowe i już. Przygotowanie takiej dekoracji zajmie naprawdę niewiele czasu, a o ile przyjemniej zaraz się robi w domu:)




poniedziałek, 26 marca 2018

ZAJĄCZKI PISANKI I INNE CUDA WIANKI...







Dzieje się i dzieje. Raz lepiej, raz całkiem do ..... No cóż - życie. Trochę już na tym świecie żyję, to i był czas przywyknąć. 
Piękne słońce w sobotę tak mnie nastroiło pozytywnie, że w ramach porządków świątecznych umyłam 3 okna. No. To jeszcze 7 i będzie fajrant :))
Nie żebym jakoś specjalnie zarosła brudem po zimie, ale tradycji musi stać się zadość i już. Tak mam i chyba już za późno na zmiany zasad. Przynajmniej tych dotyczących sprzątania. 
Malutkimi krokami, ale systematycznie do domu wkrada się nastrój świąteczny. Pojawiają się kurki, zajączki i pisanki. No i oczywiście bukszpan. 
Jeśli Wielkanoc to koniecznie miniaturowe jajeczka czekoladowe porozkładane po całym domu. Bo choć wszyscy domownicy są już dorośli, to wszyscy są też łasuchami. 
A propos łasuchowania. W tym roku na moim stole obok tradycyjnych bab piaskowych i czekoladowych zagości również soczyście zielona. 


I jeszcze jest plan polukrowania ciasteczek, ale jak na razie słodkie kruche króliczki, kurczaczki i baranki leżą sobie spokojnie upieczone w puszce i czekają. Jeśli dalej będę się zabierała do lukrowania tak ospale jak do tej pory, to obawiam się jednak, że mogą owe króliczki wystąpić w te święta w wersji saute.






środa, 14 marca 2018

PIERWSZE OZNAKI




Coraz więcej pojawia się u mnie dekoracji wiosennych. Niezbyt duży bukiet tulipanów, kilka gałązek brzozy wstawionych do wody, na których pojawiły się już malutkie zielone listki. Większość dekoracji powstaje w kolorze bieli, z dodatkiem zieleni, choć w żaden sposób nie mogłam się oprzeć poduszkom w fioletowe kwiaty. Niby nic, a jednak wnętrza robią się coraz jaśniejsze i  tym samym weselsze. No i oczywiście zajączki:)




niedziela, 11 marca 2018

TANECZNYM KROKIEM KU WIOŚNIE...





Za pasem już wiosna, a co za tym idzie, za chwilę nasze piękne kozaczki, w kolorach niestety niezbyt szalonych zostaną odstawione w kąt. Drogie panie - nadchodzi nowe:) Rozumiem kobiety, które lubią płaskie buty, balerinki i kolorowe tenisówki. Ba. Nawet ja takowe posiadam w swojej szafie. Ale czy je kocham? Chyba raczej czasami po prostu życie mnie przymusza do ich założenia. Mój niski wzrost niestety życia mi nie ułatwia  i jaka mawia moja przyjaciółka - baletki mocno niestety obniżają mi poziom:) Ale jest obuwie, które darzę miłością bezwzględną od zawsze - szpilki. To jest to. Kocham, uwielbiam i posiadam par...O tym sza, bo nawet mąż własny osobisty dokładnej liczby nie zna i uwierzcie mi, że ta wiedza nie jest mu do niczego potrzebna. Ostatnio do kolekcji dołączyły te niby niepozorne, bo w kolorze nude, ale jakże uniwersalne. Stały takie bidulki na wystawie i rozpaczliwie do mnie wołały:) No jak można było się oprzeć. No nie można. Przynajmniej ja nie umiałam.


czwartek, 8 marca 2018

GOTOWA NA KWIATY...




8 marca - Dzień Kobiet. Nasze święto. Mam nadzieję, że żadna z nas nie zostanie dzisiaj bez kwiatka, czekoladek czy choćby miłego słowa. Czekamy na to wszystko drodzy panowie każdego dnia, ale dzisiaj szczególnie. Tak więc czy któryś pamięta, bo mama nauczyła, czy mu się własnie przypomniało, bo sąsiad pomykał z kwiatami, nieważne. Zauważcie swoje mądre, piękne kobiety. A gdyby któraś z Was miała jednak niedosyt kwiatowy, to ja zostawiam kilka do wyboru. 










Jak widać na załączonym obrazku manicure nowy został wykonany. Dopasowałam się kolorystycznie do kwiatków, które mam nadzieję otrzymać:)





środa, 7 marca 2018

KOBIETA PRZEWIDUJĄCA...




Jako kobieta przewidująca, nie mogłam zapomnieć drogie kobietki, że już jutro nasze święto. Szkoda, że niektórzy faceci pamiętają o nas tylko tego dnia. Jeden z drugim szarpnie się na tulipana, a może nawet i w akcie jakieś mało zrozumiałej desperacji nawet  na bombonierkę. Ale bez szaleństw - tylko 8 marca, żeby babie się w głowie nie poprzewracało, jak mawia mąż mojej koleżanki. Zresztą koledzy kupowali, to jemu było głupio i też kupił. 
No cóż. Nie masz tego, czego byś kobieto chciała, to ciesz się z tego co masz:) Wszak kwiaty to nie produkt pierwszej potrzeby, choć humor niewątpliwie poprawiają. 
Na szczęście istnieją też mężczyźni, którzy niezależnie od daty w kalendarzu, kupują swoim kobietom kwiaty. Czasem malutki bukiecik, czasem tulipany z promocji, a czasem po prostu zrywają stokrotkę. Wszak czułość i szacunek można okazać na wiele sposobów i to nie koniecznie bardzo kosztownych. 
Ale nie o tym miał być dzisiejszy post.
Otóż ja, już dzisiaj postanowiłam przygotować się na jutrzejszy Dzień Kobiet. Wszak należy być piękną i powabną w dniu swojego święta. Dlatego też zakupiłam sobie nowy krem do twarzy. Podobno czyni cuda ! Wątpię czy do jutra zdąży cokolwiek zdziałać, ale humor znakomity mam już dziś, czego i Wam serdecznie życzę:)