poniedziałek, 15 września 2014

Małe zmiany


Ze spaceru zostały przyniesione żołędzie, z ogrodu kwiaty. Wazon już zalegał na stole. Mąż przygarnął kleszcza - sztuk 1. Kilo zmęczenia i pięć kilko uśmiechu. Zziajany pies, z jęzorem do samej ziemi i znudzony kot, patrzący na niego z politowaniem. Weekend był piękny, był rodzinny i taki jaki lubię. A w dodatku zmiana na pazurkach mamusinych nastąpiła, za sprawą mojej starszej latorośli, co mamusi niespodziankę przyjazdem uczyniła:)









wtorek, 9 września 2014

JESIEŃ W PROMIENIACH SŁOŃCA


Cudowna słoneczna pogoda napędza mnie pozytywnie. Parzę pyszną kawę i ruszam do ogrodu. Przygotowuję dekoracje jesienne, wycinam, sadzę i co najmilsze - bujam się na huśtawce wystawiając twarz do słońca. Delektuję się spokojem:)






niedziela, 7 września 2014

GARY BYWAJĄ RÓŻNE...


Piękna pogoda zaskakuje, ale i sprawia, że chce się żyć. Mój weekend minął pod znakiem...garów oczywiście;)



















      Słoneczna pogodo trwaj!