piątek, 12 grudnia 2014

POSTARZONA SZKATUŁKA





Mam tysiące nowych pomysłów i wciąż za mało czasu. Zaczęłam już przygotowywać dekorację przed wejściem do domu, z czego największą radochę ma Pies. Nie dość, że można znaleźć coś ciekawego do zabawy, to jeszcze codziennie są dłuuugie spacery, z których przynosimy gałązki, szyszki i inne tzw. cuda na kiju. Podczas wykopalisk piwnicznych odnalazłam wiklinowy kosz i to na nim chcę to dekorację skonstruować. Powiem więcej. On jest już gotowa, ale niestety na razie tylko w mojej głowie. 
Tymczasem kilka dni temu zaczęłam postarzanie mojej szkatułki na biżuterię. Najpierw metodą suchego pędzla pomalowałam ją, a następnie poprzecierałam. Postanowiłam dodatkowo ozdobić ją transferem. Ponieważ nigdy tego nie robiłam, na początek wybrałam coś niewielkiego, ale myślę, że uroczego. 
Do kompletu szykuję lustro, ale o tym następnym razem, bo na kawie-cynamonem-pachnącej próbuję nowe krokiety ziemniaczane.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz