piątek, 9 stycznia 2015

ARCHIWALNIE czyli INNA JA




Życie jednak jest wredne.
Denstystka sadystka zamiast mnie delikatnie przygotować,wprowadzić nastrój odpowiedni.O relaksacyjny już kotów bym z nią nie darła przecie.To nie!Ona z grubej rury :na fotel- komendę wydała.No dobra.Może i tam bąknęła coś jakby zapraszam.Spierać się nie będę,bom w strachu wskazującym na mdlenie się znajdowała,tom mogła nie słyszeć.Mówię co i jak robić ma,a ta durna istota rzekła tak i gdzieś polazła.Wróciła.A jakże.Tylko,że z igłą.Zanim się oglądnęłam paniusia do dzieła się zabrała.Leżę na tym fotelu madejowym i już nadzieję w sobie rozbudzam,że długo to my się nie zobaczymy.Niestety!Zdjęcie sobie wymyśliła doktór pani.Ja sobie wypraszam.Czy ona zdaje sobie sprawę jak człowiek wygląda z wyszczerzonymi zębami na zdjęciu?I w dodatku w kolorach jakby z szybu kopalnianego wylazł.Naprawdę, to nie są zdjęcia do albumu!Choć kosztują,jakbym sesję przynajmniej sobie zrobiła.Na razie obolała część mojej szczęki, skutecznie oddala myślenie ,tak i o zdjęciu jak i o ponownym spotkaniu z dentystką.No i muszę jakoś uzupełnić braki finansowe w moim portfelu. Puściuchny bidok ,aż echo słychać.Swoją drogą, to nieszczęścia naprawdę lubią chodzić parami. Jeszcze nie otrząsnęłam się z szoku po diagnozie stomatologiczno kosztowej mej córy,a tu proszę już mam własną.Ledwo żem się otrząsnęła, po szoku kiedy wyprałam komórkę owej pociechy. Ba.Ja nawet ją wysuszyłam, tylko wyprasować się nie dała niestety,co pozwoliło na odkrycie,że wogóle w kieszenie się znajduje.I co?Dnia wczorajszego para i do tego nieszczęścia się znalazła.Ale o tym innym razem,bo narazie idę jakiś kaftan bezpieczeństwa sobie załatwić.No choć jakieś sanatorium dla normalnych inaczej.


1 komentarz:

  1. faktycznie sadystka.... i jak tu sie nie bać madejowego fotela...

    OdpowiedzUsuń