poniedziałek, 27 kwietnia 2015

UBIERANIE BALKONU



Co roku od kilku lat stawiam wyłącznie na pelargonie przy wystroju balkonu. Mam za sobą eksperymenty z innymi kwiatami, bo mam to szczęście, że mam balkon zalany słońcem cały dzień, więc wybór roślin pod tym względem nie zbyt mocno mnie ogranicza. Jednak pelargonie wygrywają pod każdym względem. Wytrzymałe, odporne na wiatr i deszcz. Zniosą chwilową suszę, więc możemy wyjechać na dzień lub dwa bez szkody dla naszego buszu. 







W tym roku jedyna odmiana polega na tym, że postanowiłam wybrać tym razem pelargonie w kolorze białym, a nie jak zazwyczaj purpurowym. Żeby lekko przełamać biel, pomiędzy pelargoniami posadzę żółty bidens. To niby niepozorna roślinka, ale bardzo szybko rosnąca i doskonale wypełniająca puste przestrzenie. 
Jak na razie nie wygląda to zbyt efektownie, ale na początku nigdy nie ma tak zwanego szału. Jeszcze będzie pięknie. I to już całkiem niedługo.




Przy okazji kilka sadzonek goździków zakupionym po zawrotnej cenie 0,99gr! Nie mogłam się oprzeć, a potem chodziłam po moich włościach i zastanawiałam się gdzie by jeszcze te cudeńka wcisnąć. Niestety mój ogród jakby się celowo i nie wiadomo czemu kurczy się i nie można już nic zbytnio posadzić. Ale udało mi się i teraz cieszę się pięknymi różowymi kwiatkami tej ślicznej roślinki, która dodatkowo pięknie pachnie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz