czwartek, 2 lipca 2015

WIANEK ZE ZBOŻEM






Kiedy ławeczka zagościła na dobre w moim ogrodzie, zakochałam się w niej od pierwszego wrażenia. Wpasowała się w ogród, jakby od początku tam właśnie było jej miejsce.



Ponieważ słońce cudnie grzeje, to w mojej głowie nowe pomysły galopują z prędkością światła. Od zawsze tak było, że słońce mnie napędza. Powstają nowe pomysły, nowe projekty. Uwielbiam lato!



Po kilku przejściach obok ławki powstał pomysł wianka. Chciałam żeby był delikatny, najlepiej w pastelowych kolorach i oczywiście nawiązywał do obecnej pory roku, a co kojarzy się z latem? Poziomki, chabry i oczywiście zboże. Cudowne, niepowtarzalne, którego każdy kłos jest inny. Lekko szorstki, smukły, przechodzący z soczystej zieleni w piękny złocisty, lekko połyskujący. Kiedy byłam mała lubiłam taki dojrzały kłos rozcierać w dłoni, a potem lekko dmuchać na niego, żeby oddzielić ziarna od kłosów. Wtedy nie miałam pojęcia, że zostanie mi ten zwyczaj do dziś, a na dodatek będę piekła chleb z tych małych życiodajnych kłosów. 
Dlatego nie było innej opcji niż wianek z kłosów zbóż.








Przełamałam go bielą kwiatów i delikatnym różem żurawki. Wszystko związałam zwykłym sznurkiem. Na takim właśnie sznurku został wianek zawieszony. Zboże samo w sobie jest magią, więc myślę, że nie potrzeba mu dodatkowej oprawy w postaci wstążeczek. A jak wyszło - zobaczcie sami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz