środa, 30 września 2015

JESIEŃ W DOMU



Zrobiło się chłodno. Liście lecą z drzew, a dzisiaj rano był pierwszy w tym roku przymrozek.
To wszystko wpływa na samopoczucie, które nie jest rewelacyjne. Przynajmniej u mnie. 
Dobrze, że jeszcze w ogrodzie kwitną rośliny i choć pod leszczyną znajduję już orzechy, to marcinki są w pełni kwitnienia. Fioletowe, białe, bordowe. 
Barwne kule wrzosów tworzą efektowne plamy na tle zielonych bukszpanów.
Kalinę i ostrokrzew pięknie przyozdabiają ich czerwone owoce. Dumne, pięknie wybarwione, zdobią niczym korale. 
No i oczywiście dzikie wino. Jego purpurowe liście wciąż poprzetykane są jeszcze gdzieniegdzie zielonym akcentem, 
I choć jeszcze piję popołudniową kawę na balkonie, to czas najwyższy na domowe jesienne dekoracje. 
Na pierwszy rzut poszło opatulanie świeczek. Wystarczy stary, niepotrzebny sweter, kawałek sznurka i kilka ozdobnych dyń, aby zrobiło się miło i przytulnie przy stole.







poniedziałek, 21 września 2015

SKRZYNIA Z WAŻKĄ




Kolejna z moich skrzynek i chyba najbardziej ulubiona. Przywieziona nie wiadomo kiedy, nie wiadomo skąd. Stała spokojnie w "rupieciarni" męża aż ją dojrzałam. Wyglądała okropnie. Zakurzona, wysmarowana olejem, bo małżonek trzymał w niej jakieś śruby. 
Jak zobaczyłam, tak już nie odpuściłam. 
Tak długo wierciłam mężowi dziurę w brzuchu, że w końcu mi ją oddał. 



Na pierwszy ogień poszło szorowanie i następnie szlifowanie. Tym razem jednak pozostawiłam gdzie nie gdzie drewno w pierwotnym stanie, czyli nie do końca wyheblowane. Takie z szorstką fakturą jest bardzo naturalne i po polakierowaniu wygląda cudnie.



Następnie poszukałam grafiki, która pasowała by zarówno do ogrodu, jak i domu. Kolejnym krokiem było przeniesienie grafiki na serwetkę i decoupage. 





Na razie skrzynka napełniona pomarańczowymi dyniami stoi dumna przed domem, ale już w mojej głowie zaświtał plan, co w niej umieszczę na święta Bożego Narodzenia. 
Na razie też wygląda pięknie - ale ja nie jestem obiektywna.




wtorek, 8 września 2015

WRZOSOWISKO



Oczywiście w tym wypadku tylko w wersji mini. Po ustawieniu dekoracji z dyni przed domem, postanowiłam uzupełnić ją kilkoma wrzosami. Jestem zwolenniczką tradycyjnych fioletowo różowych wrzosów. Czasem łączę je z białymi, ale nigdy nie kupuję dziwnie barwionych. Odcienie zieleni, niebieskiego? Widział ktoś te kolory na wrzosowiskach? 
Co prawda nie dyskutuje się z gustami, ale dlaczego niektórzy próbują ulepszać coś, co jest idealnie piękne. Tak sobie troszkę ponarzekałam.



Przy dekoracji przed domem okazało się, że kupiłam więcej doniczek z wrzosami niż potrzebowałam, więc powstała ekspresowa dekoracja na stół w jadalni. Choć jesień za pasem, ja wybrałam różne tonację fioletu. W połączeniu z bielą wyszła miła dla oka pastelowa dekoracja.






niedziela, 6 września 2015

DYNIOWY KRAJOBRAZ




Zaczął się wrzesień, a co za tym idzie, nadszedł sezon na dynie. Piękne, cudownie pomarańczowe lub zielone. W paski lub nakrapiane.
W kuchni delikatnie pyka na palniku zupa z dyni, a przed domem...






czwartek, 3 września 2015

KOŁEK BALKONOWY



Tytuł posta nietypowy, ale jak nazwać taką dekorację? Chodziła mi ona po głowie od dawna, ale przekonać mężczyznę, aby wywiercił dwie dziury w suficie to prawie jak namówić kota, aby zaprzyjaźnił się z myszą. 
Jednak po pewnych namowach, odczekaniu ustawowego czasu i wstrzeleniu prośby w odpowiedni czas mam swoją dekorację. Hurra!


Do dwóch haków przymocowanych do sufitu, przymocowałam uchwyty wykonane ze starego łańcucha. Na tak przygotowanych uchwytach został zawieszony powyginany stary konar. 
Będzie pełnił on funkcję bazy dla dekoracji, które mam zamiar zmieniać zgodnie z porami roku, lub po prostu z własnym widzimisie. 
Dzisiaj dekoracja wygląda tak.