wtorek, 8 września 2015

WRZOSOWISKO



Oczywiście w tym wypadku tylko w wersji mini. Po ustawieniu dekoracji z dyni przed domem, postanowiłam uzupełnić ją kilkoma wrzosami. Jestem zwolenniczką tradycyjnych fioletowo różowych wrzosów. Czasem łączę je z białymi, ale nigdy nie kupuję dziwnie barwionych. Odcienie zieleni, niebieskiego? Widział ktoś te kolory na wrzosowiskach? 
Co prawda nie dyskutuje się z gustami, ale dlaczego niektórzy próbują ulepszać coś, co jest idealnie piękne. Tak sobie troszkę ponarzekałam.



Przy dekoracji przed domem okazało się, że kupiłam więcej doniczek z wrzosami niż potrzebowałam, więc powstała ekspresowa dekoracja na stół w jadalni. Choć jesień za pasem, ja wybrałam różne tonację fioletu. W połączeniu z bielą wyszła miła dla oka pastelowa dekoracja.






3 komentarze:

  1. Podobno wrzos w domu to nieszczescie.Nie wiem ,co roku miałam jakos źle nie było. Ślicznie!

    OdpowiedzUsuń