środa, 24 lutego 2016

GROSZKI I RÓŻE...



Pogoda szleje jakby była co najmniej połowa marca.  Raz słońce, raz deszcz i po 5-ciu minutach na dodatek śnieg. Oj wszystko to razem jest takie dołujące, przygnębiające. Nic mi się nie chce. A właściwie to kłamczucha ze mnie, bo ochotę to ja mam - na kolor. Na pełną paletę barw kwiatów, na zapachy ogrodu, świergot ptaków i co najważniejsze na słońce. 
Niestety jeszcze muszę poczekać na owe cieplutkie promienie. Ale mogę sobie troszkę poprawić humor, dlatego ustawiam gdzie popadnie kwiaty i drobiazgi w ciepłych kolorach.






A gdyby to nie wystarczyło, nie zawaham się wytoczyć ciężkich dział, w części dalszej zwanych wspomnieniami ubiegłego lata.







1 komentarz: