piątek, 25 marca 2016

WESOŁYCH ŚWIĄT





Kochani stali bywalcy i Ci którzy bywacie tu sporadycznie. 
Wszystkie odwiedziny sprawiają mi ogromną radość i motywują do umieszczania kolejnych wpisów.
Traktuję Was jak bliskich przyjaciół, więc nie może się obyć bez życzeń dla Was.
Zdrowych i spokojnych  Świąt Wielkanocnych.
Długich i sympatycznych spotkań z rodziną i przyjaciółmi przy świątecznym stole, oraz oczywiście mokrego Śmingusa Dyngusa. 
Wszystkiego tego Wam życzę, co sprawi, że będziecie mogli powiedzieć - to były cudowne święta.


Monika


środa, 16 marca 2016

WIELKANOCNE UBRANKA



Tak się rozkręciłam z dekoracjami, że zawitały one nawet do łazienki. Małe to takie i niezbyt strojne, ale czasem mniej znaczy więcej. 





poniedziałek, 14 marca 2016

BYŁY RÓŻE JEST I OLEANDER



:


Mój ukochany oleander, zimujący na piętrze zacisza, zrobił mi przepiękną niespodziankę. I nie mówię tu o rozrośnięciu się go do gigantycznych rozmiarów. Z powodu jego rozmiarów musiałam go nieco ujarzmić stosując do tego, chcąc nie chcąc sznura. Nieco skrępowany i potrącany przez innych domowników i tak odwdzięczył się swojej właścicielce, czyli skromnej autorce tego bloga, za odkurzanie, dokarmianie i oczywiście regularne pojenie. Mój ukochany oleander zakwitł. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że gigant zakwitł w trzech kolorach: bieli, różu i połączeniu tych dwóch kolorów. Mam teraz swoją osobistą wiosnę w zaciszu. Kolorową i do tego obłędnie pachnącą.









sobota, 5 marca 2016

KLAMOCIKI




Tak właśnie nazywam moje łupy. Przedmioty z drugiej ręki zdobywane powoli,bo kompletowanie takich przedmiotów nigdy nie jest łatwe. Nie można pójść do sklepu i po prostu kupić gotowego zestawu. Dla mnie to jednak super frajda, znaleźć, odnowić, dołożyć coś z zasobów upchniętych w specjalnych pudłach i usłyszeć - o jakie fajne! Gdzie to kupiłaś? Dzisiaj pokażę Wam jak powstał stroik na stół w jadalni. Jego skompletowanie zajęło mi trzy lata, co nie znaczy, że elementy do jego tworzenia nie były wykorzystywane wcześniej. Najważniejszy element całej kompozycji został zdobyty przeze mnie wczoraj za całe 8zł, więc jeszcze jest świeżutki, ale nie mogłam się oprzeć, żeby go nie pokazać. Może i Wam się spodoba.








środa, 2 marca 2016

PIERWSZE ŻELE I KOLEJNA PISANKA




Tak bardzo spodobała mi się pisanka z zającem, że postanowiłam wykonać kolejną. Dzisiejsza jednak jest nieco inna. Tym razem zamarzyły mi się reliefy w kolorze ciemnym. Posiadam czarną konturówkę i taką też postanowiłam zastosować. I tu niestety, że tak się wyrażę - nie pykło. Przynajmniej według mnie. Zdecydowanie w moim klimacie są bardziej jasne, pastelowe kolory. Już na samym początku niezbyt mi się podobała, ale skoro zaczęłam, to należało skończyć. I tak sobie brnęłam dalej. Kiedy reliefy zostały skończone wymyśliłam coś, co miało albo uratować tę moją nieszczęsną różaną pisankę, albo pogrążyć mnie całkowicie. No cóż : cytując klasyka - co będzie, to będzie. Chwyciłam patynę i poprzecierałam jaśniejsze części. I nawet zaczęło mi się podobać. I im dłużej na nią patrzę, to podoba mi się coraz bardziej.





Ponieważ ja zawsze jednak muszę kilka srok za ogon trzymać, to oprócz pisanek nastąpiło jeszcze inne nowe. Od jakiegoś czasu męczyło mnie umawianie się na "paznokcie". Zakupiłam co trzeba, siadłam i ...Oto co z tego wyszło. Pazurki żelowe, bo inne przy moich harcach porządkowo - dekoratorskich nie dają rady.





wtorek, 1 marca 2016

BYŁA WIOSNA JEST ZIMA



Było pięknie. Słonecznie i wiosennie, aż tu bęc. Zima powróciła. Równie piękna i majestatyczna.