niedziela, 3 kwietnia 2016

ZIELONO MI...




Słońce nareszcie jest. Tak po prostu. Zagląda w każdy zakamarek ogrodu. Dopieszcza młode, ledwo wychylające się z ziemi roślinki. Ale do pełni rozkwitu to jeszcze daleko. Dlatego też aby trochę przyspieszyć wiosnę wysadziłam cebule w donicach. Odbyło się to trzy tygodnie temu, kiedy dziwnym trafem udało mi się kupić piękne cebule dalii i lilii  azjatyckich w mega promocyjnych cenach. A jak promocja, to jak sobie odmówić? Złapałam kilka paczek pakowanych po za całe 0,69euro centów za sztukę. I nie były to  jakieś wyschnięte, zmumifikowane cebule z zeszłego roku. Piękne i zdrowe, w których widziałam już oczyma wyobraźni ich kolorowe  kwiaty o cudownym zapachu. 






Dopiero w drodze do domu naszły mnie przemyślenia, gdzie ja to posadzę??
Od kilku lat ten sam problem - kupuję roślinkę, a potem wędruję po ogrodzie i szukam dla niej miejsca. Zawsze jednak prędzej czy później jakieś zacisze dla niej znajdę. 
Tym razem byłam chytra i posadziłam cebule w donicach i póki co mam czas na szukanie dla nich miejsca, ale chyba znowu ogród mi się skurczył;)



A żeby nie mieć za mało pracy przytaszczyłam kolorowe bratki, które znajdą swoje miejsce przed wejściem.







3 komentarze:

  1. Po takich zdjęciach od razu człowiek się uśmiecha :)) Wiosna ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się i pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia! Oby szybko zrobiło się ciepło! U mnie dziś tylko 5 stopni! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń