środa, 17 sierpnia 2016

ZATRWIAN




Za co lubię zatrwian? Za kolory oczywiście. Zawsze, kiedy pojawia się na straganach, nie potrafię przejść obok niego obojętnie. 
W jadalni zagościł właśnie różowy zatrwian w towarzystwie gipsówki. 







1 komentarz:

  1. Kojarzę, ale nie wiedziałam jak się nazywa :)) Wspaniały kolor :)

    OdpowiedzUsuń