piątek, 24 lutego 2017

BIAŁE AKCENTY




Kilka dni temu świeciło piękne słońce, a dzisiaj pada śliczny śnieg! Ja jednak pozostałam w słonecznym nastroju. Wymiotłam z domu resztki zimowych dekoracji, a ich miejsce zajęły nowe. Jeszcze nie wielkanocne, ale już bardziej wiosenne. 





czwartek, 23 lutego 2017

JAK ZROBIĆ ZIELONĄ OZDOBNĄ KULĘ?





Pomysł o kuli, jest częścią planu na wiosenną aranżację wejścia do domu. Donice zostały zakupione, a jedną z nich ma zdobić zielona kula. Początkowo miała być wykonana z bukszpanu, ale ostatecznie stanęło na mchu, który zalągł się w moim ogrodzie. 
Jak wykonać taką ozdobę?
POTRZEBNE MATERIAŁY:
* stare gazety
* 2 -3 gumki recepturki
* zielona nić
* kawałki mchu 
Dwie, trzy strony gazet gnieciemy, formując małą kulkę i następnie owijamy ją kolejnymi stronami gazet. Z każdą kolejną warstwą, kula będzie nabierała objętości. Kiedy rozmiar kuli będzie już zgodny z naszym wyobrażeniem, owijamy kulę gumkami recepturkami. Szczególnie przydatne są one wtedy, kiedy kula jest większych rozmiarów. Teraz owijamy naszą gazetową piłkę kawałkami mchu, który owijamy nicią. Najlepiej jest użyć nici w kolorze zielonym, bo będzie ona najmniej widoczna.  Układając mech miejsce przy miejscy, maskujemy gazetowy podkład.  Kiedy cała kula jest już zielona, delikatnie dociskamy ręką w miejscach, gdzie mech zbyt mocno odstaje. 




I już. Ozdoba gotowa:)


poniedziałek, 20 lutego 2017

JEDEN BRATEK WIOSNĘ CZYNI...




Wiosna zaczyna się zbliżać! Pierwsze promienie słońca cieszą nie tylko mnie. Taką oto niespodziankę odkryłam dzisiaj w swoim ogrodzie. Z jednej strony resztki śniegu, a z drugiej mały niepozorny bratek.


Jeśli wiosna, to oczywiście pomysły na nowe aranżacje. Dlatego też pojawiły się nowe donice. Pomysł na nie już też jest. Na razie pomysł zaczyna się powoli realizować, ale na pewno będą kule z mchu, gałązki wierzby i latarenki.




środa, 1 lutego 2017

SERDUSZKA






Strasznie mnie tu dawno nie było! I wcale nie jest tak, że zapomniałam o tym miejscu. Często zaglądam, ale ciągle jakoś nie mogłam  przełamać się do kolejnego postu, aż do dzisiaj. 


Nic nadzwyczajnego. Kilka szklanych serduszek, które igrają z promieniami słońca.