środa, 26 kwietnia 2017

W CZASIE DESZCZU....



Jak się człowiek zaprze, to i w deszczu zajęcie sobie znajdzie....



Jak widać, moje zamiłowanie do antyków pielęgnuje mąż mój własny osobisty, nie mogąc rozstać się ze swoją ulubioną taczką:)


A jak już zajęcia sensowne zostaną wykonane, to człowiek tuła się po chałupie, realizując głupoty.



A czasem ustawiając tu i tam "kurzołapy".





4 komentarze:

  1. Właśnie wtedy do głowy przychodzą świetne pomysły i mężowie mają w tym swój udział;))))) dekoracja z różami jest przepiękna a w kuchni sałata została potraktowana po królewsku!!! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. W czasie deszczu wpadam na najlepsze pomysły na zmiany w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadza się, czas zawsze się czymś wypełni. Ja nadrabiam zaległości blogowe. Taczka jest wdzięcznym elementem ozdobnym ogrodu w końcu, kto jak nie ona? :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń