poniedziałek, 22 maja 2017

GWIAZDA





Jeszcze kilka dni temu cieszył mnie piękny  biały rododendron, a dzisiaj urzeka mnie już kolejna gwiazda ogrodu. Niedawno w pąkach, a dzisiaj już w pełni rozkwitu.  Najstarszy z moich okazów, jak i co roku nie zawiódł i zakwitł pięknym ogromnym kwiatem  na każdej gałązce. 




A to jeszcze nie koniec....




niedziela, 21 maja 2017

PRACOWITA NIEDZIELA




W świecie zwierząt nie ma niedzieli. Ogród tętni życiem, ale i ciężką pracą. 








A ponieważ w przyrodzie powinna być równowaga, to w trawie leży leń...


czwartek, 18 maja 2017

PIERWSZE PETUNIE



Sterta petunii zakupiona! Oczywiście dokonując zakupu, miałam gotowy plan jakie gdzie posadzić, ale plan planem, a życie figle płata. Chodzę jak zwykle z kwiatkiem w ręku po moich włościach i przymierzam. Może tu, a może tam. Może jednak dwa kolory, a może jeden? Też tak macie? Czy może zawsze działacie ściśle z planem?




I nawet Pies już patrzy na mnie ze współczuciem;)



piątek, 12 maja 2017

RODODENDRONY GÓRĄ



Trochę obawiałam się, że tegoroczna zimna wiosna odbije się na kwitnieniu rododendronów, ale nie. Właśnie rozpoczęło się ich szalone kwitnienie. 



Jako pierwszy zachwycił biały, ale bordowy i fioletowy już go gonią. Udało mi się tak dobrać odmiany, że kwitną jeden po drugim, ciesząc oczy przez długi czas.

czwartek, 11 maja 2017

PRZYSTRZYŻYNY



Nareszcie zrobiło się ciepło! Ptaki śpiewają, słoneczko świeci, a  ja nareszcie pracuję w ogrodzie. 
Dzisiaj gwiazdą są bukszpany. Na razie te większe mają swoje przystrzyżyny, ale mniejsze już też na tyle urosły, że w tym roku na pewno odbędzie się  pierwsze cięcie formujące. 
Te największe są na tyle duże, że wymagają jedynie korekty.



A po pracy - ciasto drożdżowe z  jak by inaczej, oczywiście rabarbarem. Pięknie wyrosło i na dodatek oprócz rabarbaru posiada cudowną chrupiącą kruszonkę. Jeśli poczujecie potrzebę upieczenia podobnego, to przepis oczywiście w mojej kuchni, czyli na kawa-cynamonem-pachnąca. 


A na koniec niespodzianka! Na naszym niewielkim cisie pojawiły się pierwsze szyszki! Sztuk aż dwie i to w powalającej wielkości około 0,5cm :) Ale są !



wtorek, 9 maja 2017

RABARBAROWE WSPOMINKI





Maj w pełni, a pogoda prawie marcowa. Rośliny zakwitają i przekwitają kolejno nie ciesząc należycie, bo co to za przyjemność podziwiać je w zimowej kurtce.
Dlatego też dzisiaj, na przekór wszystkiemu postanowiłam znaleźć sobie coś na poprawę humoru.
Zakupiłam pokaźną wiecheć rabarbaru i do dzieła! Oczywiście powstało szybkie ciacho drożdżowe z kruszonką, która zawsze jakoś najszybciej znika, ale zaistniało również coś, co wiąże się ściśle z moim dzieciństwem. Świeże łodygi rabarbaru, obrane i maczane w cukrze. Kto z nas ich nie jadł. Ja wiem, że zaraz podniesie się lament, że dieta, że biała śmierć i tym podobne, ale po prostu nie mogłam się oprzeć. Choć jeden kawałek, kawałeczek, taki malutki, tyci. I już znowu jestem w wielkim ogrodzie babci, Pachną bzy, a słońce świeci i ....